
Skoncentruję się na jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów w projektowaniu SKD, jakim jest ewakuacja ludzi w obiektach objętych kontrolą dostępu.
Postaram się w kilku odsłonach przybliżyć czytelnikom ten skomplikowany temat w jak najprostszy sposób.
W tej odsłonie będziemy zajmowali się elektrozaczepami w przejściach, w których konieczne będzie zapewnienie możliwości ewakuacji. Skupimy się na rozwiązaniach NO, bezpiecznych w razie awarii czyli odblokowanych w razie awarii. Jak zaznaczałem już wcześniej, przedstawiony materiał nie wyczerpuje zakresu tematu związanego z elektrozaczepami, koncentrując uwagę na problemach związanych z ewakuacją.
Jeżeli wydaje się czytelnikom, że ta część nie będzie kontrowersyjna, to są w błędzie. Chciałoby się znowu powtórzyć za panem Jowialskim: „Znacie? Znamy! – To posłuchajcie”. Rozpoczniemy od wprowadzenia nowego pojęcia, jakim jest „aktywator awaryjnego odblokowywania przejścia” (w skrócie „aktywator awaryjny”), czyli urządzenie ryglujące, umożliwiające odblokowanie przejścia w przypadku uszkodzenia elektrycznego aktywatora przejścia (np. elektrozaczepu) lub awarii systemu kontroli dostępu. Dla elektrozaczepu aktywatorem awaryjnym będzie zazwyczaj:
1. zamek główny z zapadką sterowaną za pomocą klucza, za pośrednictwem wkładki profilowej – zawsze należy dobierać do współpracy z elektrozaczepami takie zamki główne, które mają zapadkę odciąganą za pomocą klucza. Inaczej w przypadku awarii trzeba będzie wyważać drzwi.
2. zamek dodatkowy zapadkowy z zapadką sterowaną za pomocą klucza, za pośrednictwem wkładki profilowej.
Bardziej doświadczony czytelnik od razu zauważy, że producenci drzwi z reguły nie montują do drzwi przeciwpożarowych dodatkowych zamków zapadkowych z zapadką sterowaną za pomocą klucza. Montują np. oszczędnościowe zapadki do drzwi przeciwpożarowych. Dlaczego tak robią? Może nie ma na naszym rynku zamków zapadkowych przeciwpożarowych z zapadką sterowaną za pomocą klucza? Ależ oczywiście, że są. A może są drogie? Też nie. Cena przykładowego zamka B-1125 firmy GU (rys. 29) oscyluje w granicach 100 zł. Więc gdzie tkwi problem?


W cz. 5 opisywałem typy okuć zamka głównego (rys. 11) zaznaczając, że okucia gałko-gałka (G-G) nie nadają się do drzwi przeciwpożarowych. Gdy zastosuje się w drzwiach elektrozaczep NO, współpracujący z zapadką zamka głównego zapadkowo-zasuwkowego, wówczas po zaniku napięcia np. w wyniku zadziałania przycisku inicjującego odblokowanie przejścia, drzwi znajdą się w stanie: przymknięte odblokowane (por. rys. 2 w cz. 2), co nie jest dozwolone, ponieważ drzwi przeciwpożarowe, zgodnie z przepisami (zob. cz. 7), muszą pozostawać zamknięte zabezpieczone lub zamknięte odblokowane. Dlatego elektrozaczep jest instalowany tak, aby współpracował z dodatkowym zamkiem zapadkowym. Na (…) rysunku 31 pokazano popularne rozwiązanie z dodatkowym, oszczędnościowym zamkiem zapadkowym.

(…)
Wg normy PN-EN 13637:2015-07- wersja angielska Okucia budowlane. Sterowane elektrycznie systemy do wyjść przeznaczone do stosowania na drogach ewakuacyjnych. Wymagania i metody badań elektryczny element ryglujący do wyjść, np. elektrozaczep, musi odblokować się w drzwiach wstępnie naprężonych w kierunku ewakuacji siłą 1000 N (ok. 102 kG), co ma symulować nacisk uciekających w panice ludzi. „W przypadku paniki, grupa ludzi reaguje inaczej niż jednostka. Gdy dwie osoby lub więcej osób rzuci się ku drzwiom usytuowanym na drodze ewakuacyjnej, prawdopodobnie w ciemności i/lub dymie, możliwe jest, że pierwsza z nich, która dotrze do drzwi, niekoniecznie uruchomi zamknięcie przeciwpaniczne, lecz może napierać na powierzchnię drzwi (drzwi pod naciskiem), podczas gdy inne osoby będą próbowały uruchomić pręt poziomy ręką lub naciskiem ciała”. Wstępny nacisk 25 N symuluje naprężenie uszczelki drzwi.
(…)
W kolejnej części będę próbował dalej rozplątywać ewakuacyjny „węzeł gordyjski”.

Autor: Andrzej Tomczak ID Electronics Sp. z o.o
Ekspert, rzeczoznawca i wykładowca w zakresie bezpieczeństwa i zabezpieczeń, od ponad 30 lat zajmujący się systemami kontroli dostępu. Przedstawiciel Polskiej Izby Systemów Alarmowych w Polskim Komitecie Normalizacyjnym. Autor wielu artykułów nt. systemów bezpieczeństwa i zabezpieczeń oraz automatyki budynkowej.

Naszym gościem był Pan Piotr Karbowy, dyrektor techniczny APSYS, osoba z ogromnym doświadczeniem w prowadzeniu inwestycji i zarządzaniu dużymi obiektami. Rozmawialiśmy o znaczeniu nowoczesnych rozwiązań w projektowaniu systemów automatyki pożarowej oraz o wyzwaniach, jakie stoją przed zarządcami obiektów handlowych.
Projektowanie z myślą o przyszłości
Na pytanie dotyczące pomysłu na warsztaty i przesłania dla projektantów, Pan Piotr Karbowy zwrócił uwagę na konieczność korzystania z najnowszych rozwiązań technologicznych. „Rozwiązania, które dziś włożycie do swoich projektów, na końcu procesu inwestycyjnego będą już rozwiązaniami ze średniej półki. Jeśli zastosujecie niższe standardy, inwestor będzie musiał ponownie zainwestować, aby je zaktualizować,” powiedział Pan Piotr Karbowy. Wskazał również na dynamiczny rozwój technologii, który wymusza projektowanie na najwyższym możliwym poziomie, aby uniknąć przestarzałych instalacji w momencie oddania obiektu do użytku.
Zarządzanie obiektem w czasach zagrożeń
Centra handlowe, będące miejscami intensywnego ruchu ludzi i działalności gospodarczej, stają przed nowymi wyzwaniami związanymi z bezpieczeństwem. Pan Piotr Karbowy podkreślił, że zarządzanie takim obiektem nie pozwalana pełną kontrolę wszystkich osób wchodzących do centrum handlowego. Dlatego niezwykle ważne jest posiadanie sprawnych systemów pożarowych, które szybko wykryją zagrożenie i podejmą odpowiednie działania do czasu przyjazdu straży pożarnej. „Musimy zapewnić bezpieczeństwo pożarowe obiektów poprzez sprawne systemy, które w sposób bardzo szybki wykryją źródło pożaru,” zaznaczył.

Efektywność systemów pożarowych
Podczas rozmowy poruszono także kwestię efektywności systemów przeciwpożarowych. Pan Piotr Karbowy potwierdził, że systemy zainstalowane w centrum handlowym Posnania pozwalają na sprawne i szybkie sprawdzenie wszystkich urządzeń przeciwpożarowych. Regularne kontrole przeprowadzane przez straż pożarną obejmują nie tylko przegląd dokumentacji, ale również próby działania systemów, co jest dużym ułatwieniem dla zarządców.
Współpraca i edukacja projektantów
Pan Piotr Karbowy wyraził również gotowość do dalszej współpracy z platformą FireMATRIX, która stanowi cenne źródło wiedzy dla projektantów automatyki pożarowej. „Projektanci dziś muszą korzystać z doświadczeń eksploatacji od osób, które eksploatują obiekty,” podkreślił, dodając, że jego doświadczenie może być cennym źródłem wiedzy praktycznej dla projektantów.
Podsumowanie
Z powyższej rozmowy można wyciągnąć kilka istotnych wniosków dla projektantów automatyki pożarowej. Przede wszystkim, warto sięgać po najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne, aby po kilku latach, kiedy projekty zostaną zrealizowane, nie okazało się, że są już przestarzałe. Istotne jest także, aby projektanci zanim przystąpią do projektowania, poznali specyfikę zarządzania danym obiektem.
Pozyskiwanie wiedzy na temat potrzeb bezpośrednio od przyszłego użytkownika jest kluczowe dla stworzenia funkcjonalnych i nowoczesnych systemów. Zarówno warsztaty FireMATRIX Designer's Workshop jak i platforma FireMATRIX stanowią doskonałą formę do wymiany doświadczeń i podnoszenia kompetencji w tej dziedzinie.

Ot, wystarczyło żeby dźwięk był słyszalny więc odpowiednio głośny. Owszem, czasem mógł być nawet ogłuszająco głośny ale lepsze to niż ryzyko, że alarm mógłby być nie usłyszany. Wraz z obowiązkiem stosowania Dźwiękowych Systemów Ostrzegawczych akustyka pomieszczeń stała się istotnym problemem a jego zignorowanie może spowodować więcej szkody niż pożytku wprowadza alarmowanie i powiadamianie głosowe. Dlaczego tak się dzieje?
Dobra akustyka=skuteczna ewakuacja. Mowa jest złożonym i skomplikowanym sygnałem jednak w procesie ewolucji zmysł słuchu człowieka znakomicie przystosował się do jej rozumienia. W efekcie nawet silne zniekształcenia nieliniowe i liniowe nie powodują znaczącej utraty jej zrozumiałości. Znaczącą utratę zrozumiałości mowy wprowadzają natomiast zniekształcenia skorelowane z samym sygnałem a takie zniekształcenia wprowadza pogłos, czyli wybrzmiewanie sygnału i echo, czyli powtarzanie sygnału w taki sposób, że kolejne sekwencje słyszalnie nakładają się na siebie. Ponieważ DSO - w przeciwieństwie do syreny czy dzwonka - poza samym dźwiękiem alarmu przekazuje jeszcze ważne informacje na temat oczekiwanego zachowania osób, niezwykle istotne dla skutecznego przeprowadzenia ewakuacji obiektu jest właściwe zrozumienie treści nadawanego komunikatu. Dlatego stosowanie DSO w budynku implikuje konieczność kontroli warunków akustycznych poszczególnych pomieszczeń a nawet ingerencję w nie. Stosowne przepisy określają minimalną wymaganą wartość wskaźnika zrozumiałości mowy z DSO, który to w zasadniczej mierze zależy właśnie od nich.

Minimalne warunki pogłosowe Czas pogłosu (ang. reverberation time, RT) w zakresie średnich częstotliwości o długości do 1s w niewielkim stopniu degraduje zrozumiałość mowy. Zgodnie z CEN/TS 54-32 oraz wytycznymi CNBOP-SITP jeśli czas pogłosu w pomieszczeniu we wszystkich pasmach oktawowych o częstotliwościach środkowych 500Hz, 1kHz i 2kHz nie przekracza 1,3s można stosować tzw. uproszczoną metodę projektowania rozmieszczenia głośników. Nie ma wówczas potrzeby stosowania zaawansowanych metod projektowania elektroakustycznego. Można przyjąć, choć nie jest to żelazna zasada, że czas pogłosu wynoszący powyżej 3s w typowym pomieszczeniu całkowicie uniemożliwia zrozumienie komunikatów z DSO. Często prosty test pozwala stwierdzić czy w danych warunkach zrozumiałość mowy będzie odpowiednio dobra - wystarczy sprawdzić czy możliwe jest porozumiewanie się na odległość kilku metrów. Jeśli nie - a taki przypadek ma często miejsce na przykład na klatkach schodowych - próżno spodziewać się, że z głośnika DSO będzie lepiej. Aktualnie obowiązująca i wskazana do stosowania w warunkach technicznych tzw. norma pogłosowa PN-B-02151-4 "Akustyka budowlana. Ochrona przed hałasem w budynkach. Część 4: Wymagania dotyczące warunków pogłosowych i zrozumiałości mowy w pomieszczeniach oraz wytyczne prowadzenia badań" określa dopuszczalne wartości czasu pogłosu i chłonności akustycznej dla wielu typów pomieszczeń. Spełnienie jej wymagań zasadniczo pozwala na uzyskanie odpowiednio dobrej zrozumiałości mowy z DSO. Jednak takie pomieszczenia jak garaże czy klatki schodowe nie są objęte tą normą i trzeba o tym pamiętać!



Pobierz plik pdf aby przeczytać całość
Jarosław T. AdamczykAmbient System sp. z o.o