
Skoncentruję się na jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów w projektowaniu SKD jakim jest ewakuacja ludzi w obiektach objętych kontrolą dostępu.
Postaram się w kilku odsłonach przybliżyć czytelnikom ten skomplikowany temat w jak najprostszy sposób.
(…)
W poprzedniej części napisałem nt. problemów z zastosowaniem zwrotu „przejście ewakuacyjne” na potrzeby systemów kontroli dostępu, ponieważ zwrot ten został wykorzystany w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Zdefiniowane tam „przejście ewakuacyjne” to ciąg pieszy „od najdalszego miejsca, w którym może przebywać człowiek, do wyjścia ewakuacyjnego na drogę ewakuacyjną lub do innej strefy pożarowej albo na zewnątrz budynku”, który nie może prowadzić przez więcej niż 3 pomieszczenia. Od razu przychodzi do głowy, że bardziej adekwatną nazwą byłoby „dojście do drogi ewakuacyjnej”. Ale niestety w rozporządzeniu, w absurdalny sposób, zarezerwowano zwrot „dojście ewakuacyjne” dla odcinka rzeczywistej drogi ewakuacyjnej pokonywanego w czasie ewakuacji od wyjścia z pomieszczenia na drogę ewakuacyjną do wyjścia do innej strefy pożarowej lub na zewnątrz budynku. Ja jednak się nie podaję i zaproponuję uwolnienie „przejścia ewakuacyjnego” ze słownika rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Zastąpmy zwrot „przejście ewakuacyjne”, „podejściem do drogi ewakuacyjnej” czyli „podejściem ewakuacyjnym”. Może nie jest to tak dobre jak zastąpienie „przejścia ewakuacyjnego” „dojściem do drogi ewakuacyjnej”, ale na pewno lepsze niż samo „przejście ewakuacyjne”. Uwolnijmy przejście ewakuacyjne!

Znacie? Znamy! – To posłuchajcie…
Pierwsze elektromagnesy drzwiowe moja firma sprowadziła do kraju na początku lat 90-tych. Były to urządzenia amerykańskiej firmy Securitron (aktualnie należącej do grupy Assa Abloy), które importowaliśmy za pośrednictwem szwedzkiej firmy Preadiator AB, należącej do Jurka Szkaleja i Bengt'a Eklund'a. Pierwszą w Polsce dużą instalację kontroli dostępu, opartą na elektromagnesach drzwiowych, wykonaliśmy w 1991 r. w I Oddziale Banku Pekao S.A. w Warszawie w Błękitnym Wieżowcu. Było to możliwe dzięki otwartości na nowiny technologiczne jaką wykazali Dyrektor Oddziału p.Halina Bakalarska oraz p. Bożena Gawlikowska i p. Ryszard Jurkowski, którzy z ramienia Banku odpowiadali wówczas za wykonanie systemów zabezpieczeń. Stosowaliśmy głównie elektromagnesy o sile trzymania 270 kG i 540 kG. Natomiast do wrót, prowadzących do pomieszczenia rozładunkowego dla bankowozów, dwa potężniejsze o sile trzymania ponad 800 kG. W trakcie wykonywania instalacji w „rozpoznaniu walką” uczyliśmy się tych nowych aktywatorów. A nauka była czasami bolesna. Swoje ponad 30-letnie doświadczenia w dziedzinie stosowania elektromagnesów przekazuję na kursach projektowania systemów KD oraz w książce, o której wspominałem. W niniejszym cyklu skupię się tylko na wybranych tematach związanych z ewakuacją i montażem elektromagnesów na drzwiach, również przeciwpożarowych. (…)
.jpg)
Trzeba pamiętać, że stosując aktywatory NO, należy zagwarantować możliwość awaryjnego odłączenia zasilania od aktywatora. Czyli praktycznie do każdego elektromagnesu powinno się podłączyć przycisk inicjujący odblokowanie przejścia, tak jak na rysunku 15. Oprócz tego należy przyjąć do wiadomości, że nawet w przypadku przejść jednostronnie kontrolowanych istnieje konieczność powiadomienia systemu kontroli dostępu o zamiarze otwarcia drzwi od strony niechronionej. Używa się do tego specjalnego wejścia w SKD, przypisanego do każdego przejścia, oznaczanego różnie, w zależności od producenta, np. DO (ang. Door Open), REN (ang. Request ENtrance), REX(ang. Request EXit), DEX (ang. DoorEXit), Egress. Jest to wejście tzw. przycisku wyjścia (PW), który działa podobnie jak przycisk dzwonkowy. Chwilowe zwarcie informuje SKD o zamiarze skorzystania z przejścia od strony niechronionej, co w rezultacie skutkuje podjęciem decyzji w centrali KD o odblokowaniu przejścia.
(…)
W kolejnej części będę kontynuował opisywanie zasad montażu elektromagnesów, również na drzwiach przeciwpożarowych (m.in.podam na ile elektromagnes może zmniejszyć prześwit drzwi). Napiszę też, co antyterroryści mają do ewakuacji.

Autor: Andrzej Tomczak ID Electronics Sp. z o.o
Ekspert, rzeczoznawca i wykładowca w zakresie bezpieczeństwa i zabezpieczeń, od ponad 30 lat zajmujący się systemami kontroli dostępu. Przedstawiciel Polskiej Izby Systemów Alarmowych w Polskim Komitecie Normalizacyjnym. Autor wielu artykułów nt. systemów bezpieczeństwa i zabezpieczeń oraz automatyki budynkowej.

Skoncentruję się na jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów w projektowaniu SKD jakim jest ewakuacja ludzi w obiektach objętych kontrolą dostępu.
Postaram się w kilku odsłonach przybliżyć czytelnikom ten skomplikowany temat w jak najprostszy sposób.
W normie na systemy kontroli dostępu (PN-EN 60839-11-1:2014-01 – wersja polska: Systemy alarmowe i elektroniczne systemy zabezpieczeń. Część 11-1:Elektroniczne systemy kontroli dostępu. Wymagania dotyczące systemów i komponentów) zdefiniowano zwrot „przejście kontrolowane”, nazywane również „przejściem”, jako „fizyczne wejście/wyjście, w którym dostęp może być sterowany za pomocą drzwi, bramki obrotowej albo innej bariery zabezpieczającej”. Już od pierwszej części używam tego zwrotu, starając się unikać, jak ognia, powiązania go z ewakuacją. Chyba wszyscy bowiem wiedzą, że wg. rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie „przejście ewakuacyjne” [sic!] to ciąg pieszy „od najdalszego miejsca, w którym może przebywać człowiek, do wyjścia ewakuacyjnego na drogę ewakuacyjną lub do innej strefy pożarowej albo na zewnątrz budynku”, który nie może prowadzić przez więcej niż 3 pomieszczenia, wcale nie związane z przejściem w rozumieniu systemów kontroli dostępu (SKD). Czyli tym, co pojęciowo powiąże „przejście kontrolowane” z ewakuację jest np. zwrot „wyjście ewakuacyjne”, a nie „przejście ewakuacyjne”. Pozostawię bez komentarza mizerię językową naszego prawodawstwa, ale możemy sobie wyobrazić, że w czasie ewakuacji mamy np. do pokonania przejście kontrolowane, które może być wyjściem ewakuacyjnym, ale nie będzie przejściem ewakuacyjnym. Jeżeli uświadomimy sobie, że drzwi objęte dwustronną kontrolą dostępu, to tak naprawdę dwa przejścia kontrolowane(zgodnie z definicją z normy występują bowiem dwa zestawy urządzeń związanych z przyznawaniem prawa do wejścia do obszaru kontrolowanego i wyjścia z obszaru kontrolowanego), sytuacja jeszcze bardziej się skomplikuje. Żeby dalej już nie mieszać, pozostanę przy nomenklaturze przejście (przejście kontrolowane),używanej w normach na SKD, stosując na potrzeby ewakuacji precyzyjne technicznie pojęcia typu: „drzwi ewakuacyjne”, „drzwi przeciwpożarowe”, „drzwi dymoszczelne” lub odpowiednią kombinację tych pojęć.

Najpopularniejsze przejście:
Skoncentrujmy się na, wydawałoby się, najprostszym rozwiązaniu zabezpieczania przejścia KD, jakim jest zastosowanie konwencjonalnego elektrozaczepu bez napięcia zabezpieczonego (zabezpieczonego mimo awarii), czyli elektrozaczepu typu NC.
(…)
W następnej części będę kontynuował omawianie aktywatorów stosowanych w drzwiach ewakuacyjnych i w nawiązaniu do zwrotów „przejście kontroli dostępu” i „przejście ewakuacyjne” rzucę szalone hasło: „uwolnić przejście”.

Autor: Andrzej Tomczak ID Electronics Sp. z o.o
Ekspert, rzeczoznawca i wykładowca w zakresie bezpieczeństwa i zabezpieczeń, od ponad 30 lat zajmujący się systemami kontroli dostępu. Przedstawiciel Polskiej Izby Systemów Alarmowych w Polskim Komitecie Normalizacyjnym. Autor wielu artykułów nt. systemów bezpieczeństwa i zabezpieczeń oraz automatyki budynkowej.

Skoncentruję się na jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów w projektowaniu SKD, jakim jest ewakuacja ludzi w obiektach objętych kontrolą dostępu.
Postaram się w kilku odsłonach przybliżyć czytelnikom ten skomplikowany temat w jak najprostszy sposób.
(…)
Z reguły instalatorzy ważą sobie lekce zalecenia producentów dotyczące montażu elektromagnesów drzwiowych. Żeby być w zgodzie z zasadami sztuki inżynierskiej skupię się właśnie na tych zaleceniach. Należy wiedzieć, że elektromagnes nie powinien zostać zamontowany po stronie niechronionej, ponieważ łatwo dokonać sabotażu i odblokować przejście. A ponieważ skrzydła drzwi, w zależności od projektu, czasami otwierają się na stronę chronioną, a czasami na niechronioną, zalecany sposób montażu w każdej z tych sytuacji jest różny. Do tego dochodzi montaż na drzwiach przeciwpożarowych.
Drzwi przeciwpożarowe „o wymaganej klasie odporności ogniowej lub dymoszczelności powinny być zaopatrzone w urządzenia, zapewniające samoczynne zamykanie otworu w razie pożaru. Należy też zapewnić możliwość ręcznego otwierania drzwi służących do ewakuacji”. A więc w czasie pożaru drzwi przeciwpożarowe muszą być zamknięte, poza momentami w czasie których przekraczają je ewakuujący się. Czyli nie mogą pozostać otwarte, mimo że tak zapisano w pkt. 11.6.3.1. Wymagań techniczno-użytkowych rozporządzenia Ministra SWiA w sprawie wykazu wyrobów służących zapewnieniu bezpieczeństwa publicznego lub ochronie zdrowia i życia oraz mienia, a także zasad wydawania dopuszczenia tych wyrobów do użytkowania po zmianie z dn. 27 kwietnia 2010r. Precyzyjnie mówiąc: powinny być zamknięte odblokowane z możliwością ręcznego otwarcia przez ewakuujących się przemieszczających się w kierunku ewakuacji (por.rys. 2 w cz. 2). Po wykorzystaniu przejścia z drzwiami ewakuacyjnymi przez ewakuujących się, drzwi powinny automatycznie wrócić do stanu zamknięte odblokowane.

Jak montować elektromagnesy na drzwiach przeciwpożarowych? Producenci elektromagnesów wskazują wyraźnie, że nie ma potrzeby przewiercania na wylot skrzydeł drzwi przeciwpożarowych.
W czasie montażu zwory na drzwiach przeciwpożarowych nie ma potrzeby przewiercania na wylot skrzydła – do montażu służy odpowiedni osprzęt.
Niestety krajowa praktyka jest zgoła inna. Większość drzwi przeciwpożarowych, wyposażonych w elektro-magnesy drzwiowe, ma skrzydła poprzewiercane na wylot. Na rysunku 18 przedstawiono rozwiązanie zalecane przez producentów dostosowania na drzwiach przeciwpożarowych. Jest to dodatkowy element, blacha montażowa do drzwi przeciwpożarowych, który mocuje się tylko po jednej stronie skrzydła, bez przewiercania drzwi na wylot.

Na rysunku 19a pokazano sposób montażu zwory z wykorzystaniem blachy montażowej do drzwi przeciwpożarowych. Przy okazji zwora w takiej „osłonie” wygląda dużo lepiej niż bez niej (rys. 19b).

(…)
Temat „światło ościeżnicy”, u niektórych wzbudza kontrowersje. Przypominam przykładowe zapisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie:
„§ 75. 1. Drzwi do pomieszczenia przeznaczonego na stały pobyt ludzi oraz do kuchni powinny mieć co najmniej szerokość 0,8 m i wysokość 2 m w świetle ościeżnicy.
2. W budynku użyteczności publicznej drzwi wewnętrzne, z wyjątkiem drzwi do pomieszczeń technicznych i gospodarczych, powinny mieć co najmniej szerokość 0,9 m i wysokość 2 m w świetle ościeżnicy. (…)”
W § 9 (ust. 1 i 2) doprecyzowano, jak wykonuje się pomiary drzwi:
„§ 9. 1. Wymagane w rozporządzeniu wymiary należy rozumieć jako uzyskane z uwzględnieniem wykończenia powierzchni elementów budynku, a w odniesieniu do szerokości drzwi – jako wymiary w świetle ościeżnicy.
2. Grubość skrzydła drzwi po otwarciu nie może pomniejszać wymiaru szerokości otworu w świetle ościeżnicy”.
Najpierw zastanówmy się, co może wchodzić w światło drzwi. Może być to skrzydło drzwi (wyjątkowy przypadek, napiszę o tym w kolejnej części) oraz elementy, takie jak samozamykacze czy też elektromagnesy drzwiowe, które montuje się, aby przejście mogło prawidłowo funkcjonować. Mimo zamontowania np. samozamykacza i elektromagnesu zasłaniających lokalnie światło ościeżnicy, drzwi w dalszym ciągu będą miały tę samą wysokość w świetle ościeżnicy.
(…)
Oczywiście intuicyjnie domyślamy się, że nie powinno się bez ograniczeń przesłaniać światła drzwi, ale na ile można, tego nie wyczytamy z rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Ale w sukurs przychodzi nam zharmonizowana norma PN-EN 13637:2015-07 - wersja angielska: Okucia budowlane. Sterowane elektrycznie systemy do wyjść przeznaczone do stosowania na drogach ewakuacyjnych. Wymagania i metody badań. W pkt. 4.2.11.4 określono, że takie komponenty mogą zmniejszyć wysokość w świetle nie więcej niż o 10 cm, a szerokość w świetlenie nie więcej niż o 7 cm (rys. 21).

Elementy związane z prawidłowym działaniem przejścia mogą zmniejszyć wysokość otworu drzwiowego o nie więcej niż 10 cm i szerokość nie więcej niż o 7 cm.
W kolejnej części będę kontynuował temat wykonywania pomiarów drzwi w świetle ościeżnicy oraz przypomnę zasady wykonywania pomiarów liniowych, biorąc pod uwagę niepewność pomiaru. Czyli jak mierzyć, żeby nie można było zakwestionować otrzymanych wyników pomiarów szerokości, czy też wysokości!

Autor: Andrzej Tomczak ID Electronics Sp. z o.o
Ekspert, rzeczoznawca i wykładowca w zakresie bezpieczeństwa i zabezpieczeń, od ponad 30 lat zajmujący się systemami kontroli dostępu. Przedstawiciel Polskiej Izby Systemów Alarmowych w Polskim Komitecie Normalizacyjnym. Autor wielu artykułów nt. systemów bezpieczeństwa i zabezpieczeń oraz automatyki budynkowej.